Do widzenia

13Podobnie jak “dzień dobry” mówimy na powitanie, wyrażenie “do widzenia” stosujemy na pożegnanie. Używane jest wśród znajomych jak i obcych, zawsze na zakończenie bezpośredniego kontaktu. Kiedy zamienimy z kimś obcym, choć parę słów, np. w windzie, czy autobusie musimy pamiętać, aby pożegnać ich wyrażeniem “do widzenia”, co jest bardzo istotne. Żegnamy osobę wtedy, gdy wychodzimy z jakiegoś pomieszczenia, bądź tramwaju. Mówimy “do widzenia”, jeśli umówiliśmy się z nią na spotkanie na określony termin, kiedy wychodzimy z zamiarem spotkania się z nią. Jednak możemy użyć nieco innego sformułowania, np. “do zobaczenia w niedzielę”. W bliższych stosunkach można powiedzieć “no to pa”, czy “na razie”. Tendencję do słów “do widzenia” przy pożegnaniu, przyjęli ludzie starsi, wzmacniając dodatkowo słowami ” bądź zdrów” i “powodzenia”. W ten sposób zostaję zaakcentowany bliższy kontakt, przyjacielski z nierozstającą się osobą. Słów “do widzenia” nie można zamieniać na słowo “żegnam”, gdyż znaczy to coś zupełnie innego. Zwroty, które sprawiają przyjemność to ” dziękuję bardzo”, “pięknie dziękuję” “jestem zobowiązany”. Powinniśmy używać tych zwrotów rozrzutnie, nie powinniśmy się bać o ich nadużywanie. Słowo “dziękuję” oznacza, że ktoś docenił nasze starania, jest nam za coś wdzięczny, zobowiązany. Po usłyszeniu go jest nam miło, przyjemne. Może zostać też użyte w innym celu, np. w formie grzecznej odmowy np. “dziękuję bardzo, ale nie jestem zainteresowany” czy “dziękuję, ale akurat jestem zajęty”. “Dziękuję” może być też informacją o zakończeniu sytuacji służbowej, towarzyskiej czy urzędowej. “Dziękuję wszystkim zgromadzonym” oznacza koniec zebrania, spotkania lub narady. Za pomocą tego można zasygnalizować zakończenie wykonywanej usługi np. “dziękuję za wizytę, zapraszam ponownie”, czy “dziękuję, mam nadzieję, że pani pomogłem”. Jeśli natomiast ktoś wyraża nam podziękowanie za przysługę, wówczas należy odpowiedzieć “drobiazg”, “polecam się na przyszłość”. To słowo. Które nic nie kosztuje, a sprawia mnóstwo przyjemności.

Cellulit

1Wiele osób myli te dwa pojęcia – cellulit i cellulitis. W potocznej mowie używa się ich często zamiennie. Nawet firmy produkujące kosmetyki popełniają błąd, nazywając poszczególne kosmetyki, czy preparaty, pomagającymi zwalczyć cellulitis. Okazuje się jednak, że mają one pomimo bardzo podobnej nazwy odmienne znaczenie. Definicję cellulitu już znamy, czym więc jest cellulitis? Cellulitis jest znacznie poważniejszym schorzeniem od cellulitu. Jest to zapalenie podskórnej tkanki łącznej, które w większości przypadków spowodowane jest bakteriami z rodziny gronkowców i paciorkowców. Konieczna jest tutaj konsultacja z lekarzem dermatologiem i leczenie antybiotykami, w innym przypadku pozbycie się cellulitisu nie jest możliwe. Nabawienie się tego nieprzyjemnego problemu może być konsekwencją zranienia, czy innego uszkodzenia naskórka. Cellulitis charakteryzuje się silnym zaczerwienieniem skóry, pieczeniem, obrzękami i bólem. Nie leczony może mieć negatywne konsekwencje dla naszego zdrowia. Jedno nie ulega wątpliwości – ani cellulit, ani cellulitis nie jest mile widzianym zjawiskiem, zwłaszcza przez kobiety. Podstawowym i najlepszym sposobem walki z pomarańczową skórką są ćwiczenia. Spośród wielu innych sposobów, ten jest najczęściej wybieranym przez kobiety. Zestaw ćwiczeń powinien być dobrany indywidualnie, w oparciu o kondycję fizyczną osoby, a także z uwzględnieniem stopnia cellulitu i miejsc jego występowania. Ćwiczyć można samodzielnie w domu, bądź uczęszczając na zorganizowane zajęcia prowadzone przez instruktora, jak na przykład aerobik. Świetnym sprzymierzeńcem w walce z cellulitem jest basen – pływanie pięknie rzeźni sylwetkę i ujędrnia ciało. Istnieje pewna forma ćwiczeń nazwana aqua aerobikiem, będąca niczym innym jak zorganizowanymi ćwiczeniami w wodzie. Takie połączenie niewątpliwie wyjdzie nam na dobre. Inną metodą są ćwiczenia na siłowni, jednak trzeba być rozważnym, by ćwiczenia te nie były zbyt forsujące, ponieważ takie mogą przynieść więcej szkody niż korzyści. Skórę pomarańczową możemy zniszczyć w sposób bardziej przyjemny jak na przykład długie spacery, czy wycieczki rowerowe. Praktycznie każda forma aktywności będzie dobra, pod warunkiem jednak, że towarzyszyć jej będzie systematyczność i dokładność.